9Lip

En Christo

Mam przed swoimi oczyma notatki z sesji poświęconej przemianie umysłu, która została zorganizowana przez zaangażowanych katolików archidiecezji krakowskiej kilka lat temu. Jednym z nauczających wówczas był dr Andrzej Sionek twórca Szkoły Ewangelizacji i Życia Chrześcijańskiego „En Christo” w Lanckoronie. Omawiając temat postaw sprzeciwiających się przemianie naszego umysłu, o co prosi św. Paweł w swym liście do Rzymian w słowach: „Nie bierzcie  wiec wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu miłe i co doskonałe” ( Rz 12, 2); prelegent zwrócił uwagę na ósmy rozdział Ewangelii według św. Marka, gdzie jest mowa o kwasie faryzeuszów i kwasie Heroda. Przytoczę tutaj kilka jego myśli ubranych we własne przemyślenia aby zachęcić każdego czytelnika tego bloga do głębszej refleksji w swej rodzinie.

Otóż zakwas reprezentuje pewien sposób naszego rozumowania. Jaki rodzaj zakwasu wpuścimy taki będziemy mieli rozwój. Bowiem każdy człowiek działa tak, jak myśli, i jak czuje. Kierujemy się w naszych wyborach własnym doświadczeniem, nabytą wiedzą, przestrogą udzieloną przez innych bądź też wewnętrzną intuicją, której dajemy często prawo do stanowienia o naszym działaniu wbrew racjonalnym przesłankom.  Dlatego jedne działania i prace podejmujemy z wielkim zaangażowaniem a z innych się wycofujemy, bądź nie chcemy nawet o nich słyszeć. Coś przyjmujemy, akceptujemy i poświęcamy się, by to zrealizować, a coś innego, odrzucamy, uważając, że jest to nam niepotrzebne, że będzie nam to zajmować drogocenny czas, którego zawsze nam brakuje.

Służąc ludziom pojawia się nadto pewien problem braku zaopatrzenia, myślę tutaj o dobrach materialnych i intelektualnych, które potrzebujemy do naszej pracy. Symbolem biblijnym może być tu brak pokarmu dla zgromadzonych wokół Jezusa tłumów. Ludzie słuchali Go na pustkowiu godzinami i nie posiadali ze sobą żadnego ekwipunku ani pakietu żywnościowego. Nie zapominajmy jednak o tym, że Pismo Święte daje przy tej okazji opisy rozmnożenia chleba, które są wyraźną interwencją Królestwa Bożego w naszą realną sytuację. Myślę, że w ten sposób Jezus chce przekazać nam pewien standard, w który powinni uwierzyć, Ci którzy Go słuchają i pragną być Jego uczniami. Jezus ukazuje to, że w momencie kiedy oddadzą się na służbę Królestwa Bożego wszystko inne będzie dodane. Do Nieba należy zaopatrzenie!

Oni jednak doświadczyli cudu, byli piękni, pobożni, ale nic się przez to nie nauczyli. Nie zakodowali sobie w swych umysłach, że rozmnożenie chlebów ukazuje PRAWO KRÓLESTWA, dlatego Jezus przeżywał  wówczas głęboką irytację, bowiem uczniowie nic się nie nauczyli.

Ten sam zakwas funkcjonuje w nas. Przecież doświadczamy Bożej interwencji, ale czy przez to się uczymy, by ustanowić nowe standardy i by były one punktem wyjścia  w naszym dalszym działaniu?

Wiem, że startujemy wysoko. Ale dzieło ma wzrastać a nie kurczyć się! Jestem zdeterminowany, aby to pociągnąć. Traktuje to jako swoją misję.

o.Bogdan Kocańda OFMConv

Podziel się opinią